FANDOM


Era-repEra-urEra-impEra-nrEra-foEra-legacyEra-niEra-osEra-sojEra-colEra-rev
Era-canonverse-darkEra-wt-light

Peralia, zwana czasem, prześmiewczo lub poważnie Coruscant rubieży to planeta położona w w układzie Peralis w sektorze Peralis w nadsektorze południowym. Serce Południa, Peralis jest stosunkowo świeżo skolonizowaną planetą, zamieszkałą dopiero od 2572 roku BBY, ale dzięki surowcom naturalnym, położeniu na Szlaku Koreliańskim i liberalnej gospodarczo polityce w niezwykłym tempie urosła do rozmiarów porównywalnych z Coruscant, stolicą Skyriver. Cena, jaką za to zapłaciła była jednak słona - poza wieloma wojnami, jakie toczyły się o tak ważną strategicznie planetę największym zmartwieniem mieszkańców było potworne zanieczyszczenie, powodujące znaczne problemy ze zdrowiem mieszkańców i tanio wykonana, łatwo ulegająca katastrofom zabudowa.

Krajobraz

Peralia była ekumenopolis, co oznacza, że większość jej powierzchni było zabudowane sztucznie wzniesionymi strukturami. Miasta Peralii, za wyjątkiem Perr City były jednak zupełnie różne od tych, jakie można było zaobserwować na starszych planetach-miastach - szare, modularne budowle wznosiły się chaotycznie jedna na drugiej, budowane przez kolejne pokolenia mieszkańców i imigrantów, a dolne poziomy były zanieczyszczone tak bardzo, że zapuszczenie się tam bez kombinezonu i porządnego uzbrojenia zakrawało o samobójstwo. Nie lepsza sytuacja panowała na tych rzadziej zabudowanych obszarach ekumenopolis, poza wielkimi miastami-rojami, gdzie warunki sanitarne i groźba katastrofy budowlanej były prawie tak samo wysokie - przy samorzutnym powstawaniu tych ogromnych przedmieść, które potem połączyły ze sobą główne miasta popełniono te same błędy, i jedyna różnica między nimi a głównymi obszarami zabudowy sprowadzała się do wysokości wież i kompleksów, wyższych w centrach zabudowy i niższych w międzymieściu. Nawet niezabudowane obszary planety były w znacznym stopniu zanieczyszczone, a hałdy śmieci, w tym radioaktywnych odpadów pokrywały całą niezabudowaną powierzchnię, poza górami Hindar - jedynym w miarę ocalonym przykładem miejscowej biosfery, traktowanym jako prawie najwyższa świętość rezerwatem.

Historia

Początki

Peralia została odkryta, podobnie jak wiele innych planet już w czasach przed powstaniem Starej Republiki, lecz jej położenie na skrajnie dalekim południu nie zachęcało do głębszego badania. Dopiero, gdy koreliańscy nawigatorzy zdołali odkryć przedłużenie Szlaku Koreliańskiego ludzie zainteresowali się światem. Gdy dogłębniejsze badania wykazały obecność niezwykle dużych złóż kwadranu i tethrenu, stosunkowo rzadko występujących, ale niezwykle wytrzymałych i użytecznych metali, a także chromu i tytanu, metali cennych dla przemysłu stoczniowego. Pierwsi koloniści pojawili się w 2572 roku BBY, natychmiast rozpoczynając eksploatację surowców. Powstały planetarny rząd wprowadził skrajnie liberalną politykę gospodarczą, zapraszając wszystkich chętnych do osiedlenia się i nie tworząc absolutnie żadnych trudności w prowadzeniu działalności gospodarczej. Od samego początku rozwój następował niezwykle szybko. Położenie na Szlaku Koreliańskim, zasoby surowców, nie tylko i tak spore złoża na samej planecie, ale i w postaci obszernego pasa asteroidów, a także leseferyzm rządu sprawiły, że już po pięciuset latach Peralia była traktowana jako poważny partner na arenie galaktycznej polityki. Prócz ludzi znaczny udział w imigracji na Peralię mieli Twi'lekowie z pobliskiej planety Ryloth, chętnie przenoszący się na rozwijający świat.

Centrum Południa

Prócz górnictwa rozwinął się też sektor usługowy, zaspokajający potrzeby rosnącej populacji. Z powodu korzystnej sytuacji ekonomicznej na planecie zaczęły powstawać nie tylko same kopalnie i proste zakłady obróbki, ale i ogromne huty i centra przemysłowe zajmujące się przetwórstwem. Planeta, mimo, że coraz bardziej zanieczyszczona i przeludniona rosła w siłę, stając się największą przemysłową potęgą na całym południu. Wskutek intensywnej eksploatacji surowce zaczęły się wyczerpywać w okolicach 1000 roku BBY, lecz świat zdołał się przystosować, a przemysł przetwórczy, stoczniowy i wysokiej technologii stały się specjalizacją liczącej już 100 miliardów mieszkańców planety.

Zmiany

Dolna Peralia

Środkowe poziomy peralijskiego ekumenopolis to pełen zanieczyszczeń labirynt zbudowanych jeden na drugim budynków.

Potworna już sytuacja ekologiczna wymagała natychmiastowej zmiany - w wyniku wynikłych ze znacznej zarazy, która wybiła prawie 20 miliardów osób doszło do fali protestów społecznych, a następnie zamieszek i słania petycji do władz właśnie odbudowującej się Republiki Galaktycznej. W jej wyniku oligarchia pierwszych kolonistów i korporacji musiała ustąpić, a demokratycznie wybrany rząd rozpoczął program powstrzymywania katastrofy ekologicznej. Przez kolejny tysiąc lat rozwój zwolnił, lecz świat zdołał odsunąć się od zagłady, zachowując dominującą pozycję. W czasie wojen klonów Konfederacja Niezależnych Systemów przypuściła dwa ataki na planetę, oba odparte przez wysłane przez Republikę siły. Jednym z żołnierzy, którzy szczególnie wykazali się w walce na ulicach ekumenopolis był klon CT-8795, noszący imię Kyle. Peralia stosunkowo spokojnie przetrwała późniejszy chaos - imperialna okupacja była łagodna, dzięki wydajności i lojalności miejscowych, Nowa Republika bez wahania przyjęła akcesję Peralii, a w czasie pierwszej wojny galaktycznej Najwyższy Porządek nie próbował nawet jej zdobyć, zbyt zajęty walką o północną i środkową część galaktyki. Po wojnie, Peralia, podobnie jak inne światy Południa nie weszła w skład Nowej Republiki, lecz związała się z nią unią celną. Skutki tego boleśnie odczuła, gdy po rewolucji 225 roku Zreformowany Zakon Sithów ujawnił się, przejmując większość Południa i włączając je w skład swojego państwa.

Walki z Sithami

Pozostawione same sobie światy Południa padały jeden po drugim, często samemu zdradzając się wzajemnie przed Sithami, byleby osiągnąć zysk. Peralia nie była wyjątkiem – gdy zreformowano państwo Sithów i powołano Zjednoczone Imperium Południa po krótkiej walce cały sektor Peralis zgodził się złożyć hołd Darthowi Savaronowi, w zamian za zachowanie autonomii. Zgoda Sithów na to okazała się jedną z przyczyn ich upadku - od czasu śmierci pierwszego Imperatora wymierzona przeciw Sithom partyzantka nękała ich cały czas, jej agenci weszli głęboko w struktury organizacji, a Peralia gospodarczo uzależniła od siebie Sithów. Planetarny rząd, oficjalnie pozostając lojalnym wobec Imperium potężnie wspierał bojowników o niepodległość, a w 321 roku ABY, gdy przydarzyła się okazja do zrzucenia sithańskiego jarzma, zrobiono to natychmiast - planetarne siły obronne rozbroiły garnizon Sithów, a równocześnie Sojusz przejął kontrolę nad większością systemów. Władza Sithów upadła, a sam zakon rozpadł się dwa lata później. Jego resztki jednak, w postaci tak zwanego Cesarstwa Sithów spróbowały dokonać kontrofensywy, lecz koalicja, której przewodziła Peralia rozbiła je, a po śmierci przewodzącemu mu Dartha Vodila z ręki jego własnego ucznia i ono rozpadło się, tym razem na dobre.

Rewolucja południowa

Natychmiast po pokonaniu Sithów sojusz rozpadł się. Ościenne mocarstwa, w postaci Imperium Galaktycznego i Republiki Galaktycznej bacznie przypatrywały się sytuacji, a wiele południowych systemów zgłosiło chęć akcesji do nich. W 338 roku ABY, niespodziewanie, imperialny wielki admirał Evard Bardock na czele sporej floty wyruszył na Południe, ogłaszając aneksję całego Pasa do Imperium. Na wielu światach witano imperialnych żołnierzy przyjacielsko, również na Peralii nie stawiano oporu i przyjęto imperialny garnizon. Perspektywa dołączenia do stosunkowo stabilnego i tolerancyjnego państwa, czy to Republiki, czy to Imperium była dla wielu kusząca. Gdy jednak kryzys parlamentarny w Imperium zablokował możliwość włączenia Południa do Imperium, a wojska Bardocka traktowały zajętą przestrzeń jak okupowaną narastało niezadowolenie - o ile większość populacji nie miała problemu z członkostwem w Imperium, to okupacja wojskowa była zupełnie inną sprawą. W końcu, po roku rządów imperialnych wojskowych rozpoczął się bunt. Imperialne wojska, wspierane przez znaczną grupę lojalistów i mandaloriańskich najemników walczyły o każdą planetę z rewolucjonistami, którzy wpierw domagali się pełnego członkostwa w Imperium, a potem, pozbawieniu złudzeń żądali pełnej niepodległości. Brak zainteresowania wojną przez Senat Imperialny oraz aktywne wsparcie Republiki dla rewolucjonistów zaowocowało ich zwycięstwem - po trzech latach ponad 80% Pasa Południa stało się niepodległym, sprzymierzonym z Republiką państwem - 15%, głównie położone na północnym-zachodzie proimperialne światy weszły w skład Imperium, a 5%, w postaci regionu Christophsis trafiło do przestrzeni Republiki.

Powojenna odbudowa

Mimo, że w żadnej z wojen Peralia zbytnio nie ucierpiała, to jednak jej znaczenie ucierpiało na wskutek okupacji i ekonomicznego kryzysu po upadku Sithów. Wsparcie Republiki, a także powrót do stosunkowo liberalnej polityki zdołały to jednak naprawić. Dzięki zniesieniu ceł między nowo powstałym Sojuszem Południowych Systemów, którego Peralia stała się stolicą, a jego północnym sąsiadem udało się zaspokoić wielkie potrzeby planety, a także odnaleźć znaczny rynek zbytu. W szesnaście lat po wojnie, w 357 roku ABY Peralia, mimo, iż daleka od wspaniałości choćby Coruscant stała u progu kolejnej ery rozwoju, która została gruntownie przerwana przez wybuch pierwszej wojny międzygalaktycznej.

Ważne miejsca

Miasta

Znani obywatele Peralii

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA o ile nie wspomniano inaczej.