FANDOM


Autorstwa Chinrna
Era-imp
Era-ćómverse-dark

UWAGA - Ten artykuł nie jest skończony, zostanie dokończony kiedy autorowi wróci wena do pisania tego Fanonverse. Do dodania: Rozwinięcie.

Incydent na Dantooine - określenie na bitwę która nastała kiedy Kardynałowie Ondai dowiedzieli się o komórce Sojuszu Rebeliantów na planecie Dantooine, oraz ich okrutnych eksperymentach. Sama walka trwała kilka godzin.

Historia

Śledztwo

Rok po bitwie o Yavin, kilkunastu Kardynałów osiedliło się tymczasowo na planecie Dantooine w ramach oddania się kontemplacji nad naturą, w pobliżu - oczywiście - wioski Catharskiej mniejszości aby móc nieco pomóc im w pracy oraz w miarę możliwości zaoferować swoją wiarę. W godzinach nocnych Kardynałowie stacjonujący mogli zauważyć że dookoła wioski kręci się grupa podejrzanych osób, jako iż noc była wyjątkowo deszczowa nie mogli jednak dostrzec dokładnie uniformów. Stacjonujący w namiotach Gwardziści Obronni obudzili sprawującego pieczę nad pielgrzymką archidiakona, prosząc o to aby mógł wejść w umysły sprawców korzystając z Mocy. Według Gwardzistów archidiakon "krzyknął" i nakazał śledzić sprawców, którzy zaczęli uciekać. Dwaj Gwardziści uruchomili swoje Vakhzeery, śledząc powoli osoby które uciekały od wioski Catharów, w końcu natrafiając na kilka zaparkowanych pojazdów na które to dane osoby wsiadły - zwiad Vakhzeerów zatrzymał się na wzgórzu i mógł zobaczyć że śledzonych osób było sześć, i wsiedli po kolei do konwoju złożonego z pięciu MLC-3 i jednego T4-B na przedzie, a następnie odjechali na południe drogą. Jeden z Gwardzistów powoli i w cieniu śledził konwój, w końcu umieszczając na jednym z pojazdów nadajnik, a następnie obaj wrócili do obozu Kardynalskiego. Kiedy powrócili, okazało się że ktoś ich śledził - była to Catharska kobieta, która kuśtykała i była w stanie poważnego niedożywienia. Gdy tylko jeden z biskupów to zauważył, podbiegł do niej i nakazał przygotowanie ambulatorium w trybie natychmiastowym. Kiedy zaczęli z nią rozmawiać po uprzednim ukojeniu jej wielu szarpanych ran, zorientowali się iż jedna z jej rąk jest wygięta pod dziwnym kątem. Przy bliższej inspekcji, i ku przerażeniu Kardynałów, okazało się że owa zgięta ręka jest tak naprawdę protezą pokrytą sztuczną skórą oraz futrem. Archidiakon był tak rozjuszony aktem okrucieństwa wobec Catharki którą to nazwał "Kwiatem Pustyni", że nakazał momentalne zlokalizowanie podejrzanych osób za jej skrzywdzenie. Sama Catharka na początku bała się, ale później zaczęła wyjawiać kto był za to wszystko odpowiedzialny.

Na Dantooine jak się okazało funkcjonowała odcięta od reszty armii komórka Sojuszu Rebeliantów która to chciała wykorzystać lokalną mniejszość Catharów do tworzenia naprędce armii cyborgów, w celu zlikwidowania Imperialnych sił stacjonujących na planecie.
AT-PD walker

Zdolny do kontrolowania umysłów Pojazd Abuliaszeh odegrał kluczową rolę w bitwie.

Rozpoczęcie

Kardynałowie byli wściekli, i natychmiast wezwali wsparcie od stacjonującego na Dantooine oddziału Korpusu Cordexium, na które składał się także ciężki specjalistyczny pojazd Abuliaszeh, i ruszyli za sygnałem z nadajnika, wkrótce natrafiając na bazę-laboratorium Rebeliantów. Na szczęście była patrolowana bardzo słabo - w grupach dwóch MLC-3 jeżdżących po określonym łuku dookoła samej bazy. Do walki ruszył Abuliaszeh, którego mózgi skutecznie przejęły kontrolę nad pierwszym patrolem MLC-3, kierując go na drugi, a później robiąc to samo z trzecim i czwartym. Podczas gdy Abuliaszeh niszczył patrole, z tyłu zakradła się mała armia Gwardzistów, skrzętnie likwidując Rebeliantów na murach, i wpadając do środka wraz z Vakhzeerami oraz Archidiakonem. Wszyscy Rebelianci w środku zostali wzięci w niewolę, a naukowcy przesłuchani względem położenia miejsca eksperymentów. Cyborgi były produkowane w sposób - jak się spodziewano - improwizowany. Po podłodze walały się brudne narzędzia chirurgiczne oraz klucze, zaś same Cathary i Catharki były przywiązane do stołów pasami. Wiele ofiar było koszmarnie zdeformowanych. Kilka miało po prostu pousuwane kończyny zastąpione zardzewiałymi hakami, niektóre miały wydłubane oczy aby wyostrzyć ich inne zmysły, natrafiono nawet na kilka będących po prostu pozbawionymi nóg i rąk kadłubami, z przesłuchań dowiedziano się iż były to cyborgi "w trakcie produkcji".

Zakończenie

Laboratorium zostało ewakuowane z poszkodowanych, na miejscu zjawiło się kilka Kardynalskich promów medycznych, do pomocy ściągnięto też kilkanaście ESR-E-25082.

Kardynałowie byli rozjuszeni - kara którą wymierzyli Rebeliantom była bardzo surowa. Pomniejsi żołnierze stali się służącymi w rozległych haremach kobiet w ich siedzibach, na ogół na najbardziej upokarzających stanowiskach.
Linapim

Jedna z uratowanych Catharek.

Skutki

Terapia cyborgów była bardzo bolesna i długotrwała - kawałki metalu musiały być chirurgicznie usuwane, kilku Catharom Rebelianci usunęli nawet pomniejsze organy. Kardynałowie pracowali całe tygodnie nad ich leczeniem, ale udało się im odratować w końcu każdego, a następnie oddelegowano ich do ich wioski, poza tymi które zostały zbyt "zniszczone" przez eksperymenty i implanty, które to zabrano do haremu w jednej z baz Kardynałów, tworząc dla nich specjalny pokój.

Wielki Obserwator Korpusu Cordexium, Koros Mulir stwierdził że gdyby mógł, to poinformowałby Mot Mothmę o tym zdarzeniu, a następnie "rozerwałby ją na kawałki".

Sytuacja ta sprawiła, iż Kardynałowie stali się bardzo nieufni względem Rebeliantów.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.